Verghityax: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam
Verghityax
Imię i nazwisko: Marcin Pawłowski
Dołączył(a): 2003-03-19
Urodzony/a: 1983-10-29
Miasto: Katowice
Zainteresowania: Golf, stręczenie niewiast i duszenie zwierząt ;)
Strona www:
http://www.dnd.polter.pl/
O mnie
Odwiedziny na moim profilu? Nie spodziewałem się takiej hiszpańskiej inkwizycji. Ale, skoro już tu jesteś, to pewnie skończyły Ci się do czytania ciekawe teksty na Polterze albo po prostu masz ochotę spojrzeć na kolejną osobę z rzeszy redaktorów przez pryzmat czegoś więcej, niż tylko twórczości publikowanej na tej stronie.
Poltera nawiedzam od wielu lat, wpierw jako szef działu Zapomnianych Krain w subsystemie poświęconemu
D&D (którym pozostaję do dziś), potem zacząłem się jeszcze wyżywać literacko w dziale
Film.
Dobra, smęty na bok. Na czele moich zainteresowań znajduje się muzyka, a konkretnie rock (Deep Purple, Black Sabbath, Pink Floyd, Omega, R.E.M., Uriah Heep) i metal (Metallica, Judas Priest, Moonspell, Testament, My Dying Bride, Paradise Lost, Sepultura, Marilyn Manson, In Flames, Soilwork, Arch Enemy, Dimmu Borgir, Amorphis, Death, Sadus, Coroner, Destruction, Nevermore, Overkill, Opeth, Therion, Rammstein, Pantera, Korn, Tiamat, Nightwish, Lacuna Coil, Alice in Chains, Dio).
Kiedy nie katuję sąsiadów riffami i nie podróżuję po jakimś świecie fantasy, zazwyczaj poświęcam czas któremuś z moich pozostałych zainteresowań (seryjni zabójcy, języki skandynawskie, absynt, niektóre epoki historyczne i oczywiście wypady ze stałą ekipą).
Byłbym zapomniał. Od paru lat mam wątpliwą przyjemność studiowania prawa (które, niestety, zalicza się do moich zainteresowań w dalece mniejszym stopniu, tym niemniej, na coś trzeba było pójść) na Uniwersytecie Śląskim.
Aktywność
Komentarzy: 292;
Postów na forum: 895;
Punkty w tym miesiącu:
0;
Punkty w sumie:
3201;
Najnowsze teksty: »
Wybrzeże Mieczy - całość [PDF] »
Poszukiwacz Wyvernspur »
Ibrandul (martwy) »
Gaerdal Żelaznoręki »
Obietnica Króla-Czarnoksiężnika - R. A. Salvatore»
Zobacz wszystkie teksty (135)
Artykuł z największą liczbą komentarzy:
»
Stay Alive (66)
Zilustrowane teksty: »
Ibrandul (martwy) »
Grumbar »
Gaerdal Żelaznoręki »
Callarduran Gładkoręki »
Bargrivyek »
Baravar Kapturnik »
Essembra »
Tilverton »
Chmurne Szczyty »
Cyrrollalee »
Kamień Grzmotów »
Arvoreen »
Święte Miasto Mezro »
Świecowa Wieża »
Huczący Brzeg »
Czarne Szpony »
Sekolah »
Blibdoolpoolp
Najnowsze noty (z 162 wszystkich):
»
Dark Water (Honogurai mizu no soko kara) »
Critters 4 (Critters 4: They’re Invading Your Space) »
Critters 3 (Critters 3: You Are What They Eat) »
Critters 2 (Critters 2: The Main Course) »
CrittersNajnowsze wieści (z 20 wszystkich):
»
Rozszerzenie Sieciowe z opóźnieniem »
Upiór na Dzikim Zachodzie »
Okazja dla wielbicieli Ravenloftu »
Aragorn po hiszpańsku »
Kingdom in Twilight
Blog
Mystic Tour i Metalmania - relacja
30-03-2007 01:30
Komentarze: 4W działach:
Muzyka

W końcu udało mi się zebrać, żeby napisać krótką relację z obu imprez. Na Mystic Tour wybrałem się do katowickiego Mega Clubu, który został przeniesiony z ul. Dworcowej na Żelazną. Muszę przyznać, że nowy Mega jest lepszy akustycznie, choć z zewnątrz wygląda jak barak. Koncert zaczął się od występu formacji Rootwater. Czekałem przede wszystkim, aż zagrają Hava Nagilę. Niestety, na żywo wypadli beznadziejnie - wokalista nie dał rady. Ogólnie rozczarowałem się. Potem przyszła kolej na Virgin Snatch, promujący swój nowy album pt. In the Name of Blood. Ich występ wgniótł mnie w ziemię. Grali główn...
Czytaj dalej
Ideały
28-02-2007 00:09
Komentarze: 2W działach:
Moje smęcenie
Jak wiadomo, każdy ma jakieś marzenia, do których dąży z mniejszym bądź większym uporem. Ilu z Was miało okazję spełnić swoje najskrytsze marzenia? I ilu z Was czuje zadowolenie z tego faktu? Ja, jakiś czas temu, spełniłem swoje marzenie, które w moich wyobrażeniach graniczyło nieomalże z ideałem. Niestety, w praktyce, ideał ten nie przeżył konfrontacji z rzeczywistością. Skłoniło mnie to do refleksji na temat realizowania takich naprawdę głęboko zakorzenionych pragnień. Zwykle większą przyjemność sprawia samo dążenie do ich realizacji niż ich faktyczne osiąnięcie, a to dlatego, że zwyczajnie ...
Czytaj dalej
Nevermore!
04-02-2007 10:49
Komentarze: 13W działach:
Moje smęcenie

Czasami zdarza mi się popić - zwykle na imprezach i tym podobnych wypadach. Bywa, że obalę też co nieco, aby wspomóc wenę. I nie widziałem w tym nic złego, gdyż, nieważne, ile bym wypił, nigdy nie zrobiłem nikomu żadnej krzywdy w stanie upojenia. Ale zawsze musi być ten pierwszy raz. Jak mawia moja dobra przyjaciółka - "Words are loaded pistols". A kiedy człowiek wypije za dużo, nie do końca kontroluje to, co mówi. Niniejszym oświadczam, iż wszelkie napoje wyskokowe, nawet piwo i absynt, idą w odstawkę. Zapewne wielu moim znajomych będzie miało trudności ze zrozumieniem mojego wyboru, ale ja n...
Czytaj dalej
Jingle balls
12-12-2006 10:07
Komentarze: 3W działach:
Moje smęcenie

Wielkimi krokami nadchodzą święta Bożego Narodzenia - mój najbardziej znienawidzony czas w roku. Czas, który zwykle staram się zapijać, aby upłynął jak najszybciej. Dlaczego? Cóż, jest kilka powodów. Zasadniczo mógłbym wyjść od faktu, że nie uznaję ich ze względu na moje ateistyczne podejście do życia, którego moja familia jakoś nie potrafi zrozumieć. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Obecnie, wystarczy, że odwiedzę jakiś supermarket albo pewne sklepy w centrum, żeby zobaczyć las choinek i gromadę amerykanizowanych mikołajów. Do tego wszyscy łażą z podejrzanymi uśmiechami przyklejnoymi...
Czytaj dalej
"Aniołki" dziekana
10-10-2006 13:33
Komentarze: 11W działach:
Moje smęcenie
Są pewne instytucje w tym kraju, które wręcz celują w traktowaniu człowieka jak śmiecia. Jedne z nich to wyższe uczelnie, a zwłaszcza działające na nich dziekanaty. Przyjmy się jednak bliżej tej specyficznej subkulturze, zanim wydamy jakikolwiek osąd. W tym celu udałem się na mój wydział prawa i administracji na Uniwersytecie Śląskim. Oto, co zaobserwowałem: te ciężko pracujące kobiety poświęcają aż trzy godziny swego bezcennego czasu od poniedziałku do czwartku, popijając kawę, piłując paznokcie i w między czasie gnojąc kogo popadnie. Z czego wynika ten przykry fenomen socjologiczny? Czy są t...
Czytaj dalej
Dni, których nie znał...
09-10-2006 17:52
Komentarze: 0W działach:
Muzyka

W wieku 60 lat opuścił ten padół wielki artysta. Wydarzenie tego typu skłania do refleksji. W tej chwili przepełnia mnie smutek, bo kolejna część świata, na której się wychowałem, odchodzi i pozostają tylko wspomnienia, o których się tylko będzie smęciło przy piwie kilkanaście lat później. Przykre, ale prawdziwe.
Czytaj dalej
Wizyta "naczelnego" i "Warszawki"
29-08-2006 10:14
Komentarze: 18W działach:
Polter

Ostatnio moja chata przeżyła skumulowany najazd gości - Shivy i Sei (moich dwóch warszawskich przyjaciółek z Orkonu) oraz Reba (nazywanego przeze mnie "naczelnym"). Ogólnie wyszło sympatycznie, zwłaszcza po obaleniu paru Leszków. Nasza dyskusja przetoczyła się przez wiele różnych tematów, od spraw polterowych i fandomowych, poprzez fantastykę ogólnie, a skończywszy na prawie. Następnego dnia rano wywiozłem Reba do Pyrzowic , gdzie po wzruszającym pożegnaniu odleciał do Hiszpanii, by tam podążyć szlakiem Diego Alatriste. Na odchodnym obiecałem Rebowi, że dział dedeków za bardzo nie ucierpi pod ...
Czytaj dalej
Wrażenia z Brutal Assault Festiwal 2006
14-08-2006 19:29
Komentarze: 9W działach:
Muzyka

Do Svojsic dotarliśmy bez większego problemu. Co prawda, w jednym miejscu musiała nas pokierować pijana, czeska dresiara (pozdrowienia dla „od boćka do boćka”), ale w końcu dotarliśmy. Już na wjeździe powitała nas mroczna załoga przetaczająca się z Gambrinusem po drodze. Rozbiliśmy się na polu namiotowym, obejrzeliśmy cały ośrodek, obaliliśmy po piwku i poszliśmy spać.
Pierwszego dnia festiwalu, tj. 10 sierpnia, zespoły zaczynały grać dopiero o 15, więc w celu zabicia nudy zapoznaliśmy się z najbliższymi sąsiadami (tutaj pozdrowienia dla słowackiej ekipy Petra, która przy wyjeździ...
Czytaj dalej
Brutal Assault 2006
19-07-2006 11:28
Komentarze: 10W działach:
Muzyka

Wielkimi krokami nadciąga czeski festiwal - Brutal Assault 2006. Festiwal, na który koniecznie muszę się wybrać. Będzie tam można usłyszeć takie konkrety, jak Dimmu Borgir, Amorphis, Gorefest, Fear Factory, Morbid Angel (w oryginalnym składzie) i Dagoba. Prócz tego zjawi się tam multum lokalnych zespołów death i black metalowych (z niewielką domieszką folk i doom metalu). Festiwal potrwa przez 3 dni (od 10 do 12 sierpnia), a wszystko to za jedyne 115 zł (po przeliczeniu). Dla porównania, Hunterfest 2006 kosztuje aż 150 zł, a z ciekawych propozycji mają tylko Amorphis, Fear Factory, Opetha i Ch...
Czytaj dalej
Union of Rock 2006
10-07-2006 12:09
Komentarze: 6W działach:
Muzyka

Już 13 lipca, czyli w czwartek, startuje festiwal Union of Rock 2006. Na wydarzenie to w ogólnie nie zwróciłbym uwagi, gdyby nie fakt, że zagra tam Soulfly, co oznacza, że zapewne będzie można usłyszeć kawałki z Dark Ages. Przyznaję bez bicia, iż jest to jedyna płyta tego zespołu, która przypadła mi do gustu i to dlatego, iż klimatem nawiązuje do utworów starej, dobrej Sepultury z czasów Beneath the Remains, Arise i Roots. Dużo bym dał, żeby na żywca usłyszeć, jak Max wydziera się do mikrofonu w takt Babylon i Arise Again, jednak Węgorzewo to dla mnie straszny kawał drogi. Kto wie, może po kon...
Czytaj dalej